Home / Felieton / Zarządzie, tym razem egzamin zdany!

Zarządzie, tym razem egzamin zdany!

Szalone okno transferowe w Anglii skończyło się i pozostawiło nas z przeświadczeniem, że na Wyspach pieniądze w piłce leją się strumieniami. Na Stamford Bridge od kilku lat odkręcano kurek, lecz ciężko stwierdzić, by leciało z niego płynne złoto. Powiedziałbym, że prędzej woda, do tego niezdatna do picia. Minione tygodnie pozostawiają jednak przebłysk nadziei dla kibiców Chelsea, bo londyńczycy jeszcze potrafią przepracować letni okres transferowy. Do mistrzów wciąż kawałek drogi, ale z pracy zarządu można wyciągnąć pozytywne wnioski.

Kluczowym nabytkiem uzupełniającym układankę Maurizio Sarriego wydaje się Jorginho. Brazylijczyk z włoskim paszportem był już właściwie jedną nogą na Etihad Stadium, lecz gdy stało się pewne, że były menedżer Napoli zostanie zatrudniony w Londynie, skłonił się natychmiast w stronę włoskiego trenera. Ciężko przypisać w tym przypadku zasługi zarządowi Chelsea, jednak patrząc na dotychczasowe poczynania klubu, warto zaznaczyć, że udało im się nie posłać do kosza praktycznie zapewnionego transferu.

Pomocnik wie, jak wygląda współpraca z Włochem i już w spotkaniach przedsezonowych było widać jego wpływ na grę zespołu. Drużyna ma zmienić się nie poznania, do tej pory miała jedynie silnik, lecz elektronika szwankowała, być może ze starości. Wraz z nowym mózgiem kadra otrzymała więcej możliwości w rozgrywaniu akcji. Przy niektórych zagraniach mam wrażenie, że sam Pirlo namaścił Jorginho na swojego następcę. Będę naprawdę zaskoczony, jeśli pomocnik nie podbije angielskich boisk, tak jak to zrobił we Włoszech.

Innym przejawem rozsądku w poczynaniach na rynku transferowym jest… zatrudnienie Roberta Greena. Angielski wyjadacz nie kosztował klubu ani grosza, a niesie ze sobą olbrzymie doświadczenie i status homegrown. Trzeci bramkarz jest jedynie zabezpieczeniem na wypadek kontuzji któregoś z wyżej usytuowanych golkiperów. Prawdopodobnie nie zagra ani minuty, jak to miało miejsce w przypadku Eduardo, a dzięki swojej narodowości Chelsea może zatrudnić jednego zawodnika z zagranicy więcej. Dla zwolenników dania szansy Marcinowi Bułce przypomnę tylko, że dla tak młodego zawodnika najważniejsza jest gra, a rola przypisana obecnie Greenowi skutecznie by w tym celu przeszkodziła. Spokojnie, 18-latek zdąży jeszcze awansować w hierarchii.

Z kolejnym pozyskanym bramkarzem sytuacja wygląda kompletnie inaczej. Kepa Arrizabalaga nie przychodzi na Stamford Bridge za darmo, a jako najdroższy golkiper w historii. Czasami jednak trzeba wyłożyć kolosalne pieniądze, by zapewnić stabilizację na tak istotnej na boisku pozycji. Bo jak wiadomo, z bramkarzem, który nie sprosta zadaniu na najwyższym poziomie, można przegrać Ligę Mistrzów… Istotne jest, że jeśli to konieczne, Chelsea jest w stanie wyłożyć takie sumy na piłkarzy, bo gdyby bałagan wywołany przez Thibauta Courtoisa sprzątano golkiperami pokroju Jacka Butlanda, to mimo szczerych chęci ciężko byłoby z taką kadrą cokolwiek znaczącego osiągnąć.

Tymczasem londyńczycy sięgnęli po młodego bramkarza, jednego z najzdolniejszych w Europie. Ostatnimi czasy ceni się u bramkarzy przede wszystkim pewność siebie, refleks i umiejętność rozgrywania, a wszystko to oferuje Hiszpan i to w dodatku na minimum kilka lat. Jeśli Jan Oblak wolał zostać na Wanda Metropolitano, a Alisson trafił na Anfield, innego wyboru wręcz nie było. W tym wypadku nie jest to jednak tak zwany panic buy, a przemyślany zakup. Były golkiper Athleticu Bilbao trafił na radar The Blues już kilka tygodni i był jedną z opcji przymierzanych na miejsce pragnącego odejść Courtoisa. Co więcej, sam Sarri był zwolennikiem tego transferu, obserwując piłkarza jeszcze podczas pracy w Napoli.

Czas jednak dodać do słoika miodu łyżkę dziegciu. Zarząd Chelsea nie byłby sobą, gdyby wszystkie negocjacje zakończyły się całkowicie po ich myśli. Niebiescy oddając Realowi belgijskiego bramkarza, postanowili podebrać, przynajmniej na czas wypożyczenia, chcącego odejść Mateo Kovacicia. Pomysł świetny, gdyż Chorwat jest piłkarzem marnującym się w galaktycznym składzie Królewskich, gdzie miał problemy z przebiciem się do pierwszej jedenastki. Wicemistrz świata wraz z Jorginho stworzy zupełnie nowy środek pola, który celnie poda nawet będąc wybudzonym w środku nocy. Kovacic niesamowicie panuje nad piłką i z chirurgiczną precyzją potrafi podać do kolegi. Nie raz pokazywał przebłyski geniuszu w swoich zagraniach. Brzmi, jakby pasował do stylu gry Sarriego, prawda?

Zakładając, że wypożyczony z Królewskich piłkarz poradziłby sobie w Chelsea, stratą dla zespołu byłby jego powrót na Santiago Bernabeu. Tak się jednak stanie, gdyż w umowie nie ma zapisu o możliwości kupna po sezonie. Dotąd niegrający pierwszych skrzypiec Kovacic wróci do Hiszpanii prawdopodobnie w lepszej formie, niczym ograny junior powracający z niższych lig. Real nie ma obowiązku sprzedaży piłkarza, chyba, że po otrzymaniu sumy wpisanej w klauzulę, która u Chorwata wynosi 264 miliony funtów. Co mogłoby skłonić zwycięzców Ligi Mistrzów do oddania zawodnika za niższą kwotę? Zgoda na odejście Edena Hazarda, czego o ile sam zawodnik nie zażąda, byłoby kosmiczną głupotą.

Kibic Chelsea może się jednak uśmiechnąć. Moim zdaniem, ostatnim razem The Blues zatrudnili w jednym oknie transferowym tylu wartościowych zawodników… latem 2014 roku. Jeśli nowe nabytki poradzą sobie zgodnie z oczekiwaniami, sezon dla londyńczyków może wyglądać obiecująco. Owocne rezultaty mogą skłonić jeszcze lepszych zawodników do gry w niebieskiej koszulce. Choć zarząd klubu ostatnimi czasy zaznaczał błędne odpowiedzi na teście, tym razem ciężko by znaleźć trafniejsze rozwiązania.

Ranking meczu

O autorze: Kamil Selwuch

Please Login to comment
najnowszy najstarszy oceniany
CFC Fan
CFC Fan

Najbardziej szkoda mi, że kovacic nie ma klauzuli wykupu.

sajmon
sajmon

Zalogowałem się specjalnie po to, by włączyć się do dyskusji. Przeczytałem ten artykuł i trochę dziwi mnie podejście jego Autora. Jest zadowolony z transferów Chelsea w tym okienku, o czym usilnie stara się przekonać czytające to osoby. Zaraz postaram się przedstawić swój punkt widzenia oraz w jakiś – choć niewielki sposób go uzasadnić. Według mnie, klub w niesamowity sposób przespał okienko transferowe. Chelsea jest w ogromnej potrzebie, zakończyła sezon bez trofeum oraz bez kwalifikacji do ligii mistrzów. Oczekiwałem jakiegoś ‚boom’ po tym okienku. A co się zmieniło? W sumie to nic… Zacznijmy od trenera, przyznam szczerze, że nazwisko Sarriego jest… Czytaj więcej »

wts777
wts777

Przeczytaj jeszcze raz. On ma klauzule wykupu!