Home / Artykuł / Adrian Malec o…Tottenhamie!

Adrian Malec o…Tottenhamie!

Dzisiejszy gość mojej serii to osoba kontrowersyjna, lubiąca wdawać się w polemikę… myślę, że Adriana wiele osób na stronie kojarzy z powodu na długi staż i właśnie styl bycia jaki prezentuje. Przejdźmy do wywiadu, w którym Adrian Malec wypowiada się o rywalu z za miedzy, czyli Tottenhamie!

– Pierwsze pytanie będzie bardzo podobne do tego, które zadałem Borysowi w wywiadzie o Manchesterze United. Jak wiadomo The Blues i Koguty rywalizują ze sobą zaciekle każdego roku i nie pałają do siebie sympatią. Czujesz sympatię czy wrogość do Tottenhamu?

Na początku chciałbym zaznaczyć, że jestem osobą, która nie potrafi odczuwać nienawiści, a jeśli to robi, to szybko ona mija. Obecnie nie powiedziałbym, że czuję do Spurs nienawiść, albo, że ich nie lubię, powiedziałbym bardziej, że to rywale, których szanuję. Patrząc jednak wstecz, na sezon 15/16 i pamiętny mecz zakończony wynikiem 2-2… nienawidziłem ich z całego serca. Porażki przeciwko Tottenhamowi bolą mnie najbardziej, a zwycięstwa przeciwko nim najbardziej mnie cieszą. Jednak szanuję ich jako rywala.

Przyznaję spodziewałem się ostrzejszej wypowiedzi po Tobie, ale dobrze, że jest nietypowo, wywiad tylko na tym zyska! Pamiętny mecz z tamtego sezonu i to co tam się działo…Jakbyś miał wrócić myślami do tego meczu, to co ci najbardziej utkwiło w pamięci? Dla mnie osobiście jest czymś takim popchnięcie przez Rose’a, Gussa Hiddinka.

Zgodzę się z tym, Guus Hiddink został potraktowany bardzo źle przez Anglika. Jednak to co utkwiło mi najbardziej w pamięci to reakcja Williana na to, że kibice Tottenhamu nazywali go gównem – pokazał im mistrzowski, złoty emblemat Premier League na swoim ramieniu. Nie można też zapomnieć o fenomenalnym golu Edena Hazarda po asyście, jeśli się nie mylę, Diego Costy. To było dla niego coś ważnego, bo to był straszny sezon dla Belga. Kara finansowa – kolejna rzecz którą pamiętam. Mimo tego, że to Tottenham grał bardziej brutalnie i zanotował więcej żółtych kartek – jeśli dobrze pamiętam, to żółtej kartki nie otrzymali wtedy tylko Hugo Lloris i Harry Kane – to Spurs dostali mniejszą karę niż Chelsea. To było przegięcie.

Ten mecz w dużym skrócie to kwintesencja skrajnych emocji, zarówno tych pozytywnych i negatywnych co zresztą widać po twoich przykładach. Pociągnijmy temat emocji i rywalizacji między oboma klubami. Do jakiego meczu z Kogutami mógłbyś wracać bez końca, a o jakim mógłbyś powiedzieć „chciałbym aby to się nigdy nie wydarzyło”?

Co do tego, który mógłby się nigdy nie wydarzyć, to jest to z pewnością ten, który przerwał nasz zwycięski marsz za kadencji Antonio Conte. Nie dość, że nie pobiliśmy rekordu Arsenalu, a tylko go wyrównaliśmy, to dokonało się to w meczu przeciwko Tottenhamowi na White Hart Lane. To był koszmar. A jeśli chodzi o taki do którego mógłbym wracać to… nie mam jednego. Na pewno byłby to ten, o którym mówiliśmy wcześniej, gdyż był pełen emocji, ale także ten w półfinale FA Cup, gdzie wygraliśmy 4-2. Bramka Nemanji Maticia była wprost fenomenalna, prawdziwy majstersztyk. Wciąż żałuję, że pozbyliśmy się tego zawodnika.

Szkoda tamtej serii wygranych i to bardzo, wygrana z Tottenhamem tylko by nas napędzała do kolejnych zwycięstw. Ja bardzo dobrze wspominam wygraną 4:1 w lidze za di Mateo i bramkę Cahilla! Zejdźmy na razie z tematu rywalizacji między Chelsea i Tottenhamem, chciałbym poznać twoją opinię o jednej z gwiazd ich drużyny. Harry Kane, to dla Ciebie top na swojej pozycji i lider drużyny, czy raczej piłkarz o dużych umiejętnościach (bo tych odmówić mu nie można), ale nie potrafiący udźwignąć presji na swych barkach, tak ja na Mundialu, gdzie mimo zostania królem strzelców to, aż 5 z 6 strzelonych goli zdobył z…Panamą i Tunezją, a przez resztę mistrzostw raczej grał poniżej oczekiwań.

Harry Kane jak dla mnie jest jednym z najlepszych napastników na świecie, a na pewno najlepszym w Premier League. Bardzo chciałbym takiego napastnika w Chelsea. Moim zdaniem Harry Kane jest gotów na transfer do topowego zespołu. Myślę, że nie tylko ja widziałbym go w barwach Realu Madryt, szczególnie teraz, gdy ich główny goleador, Cristiano Ronaldo, został sprzedany do Juventusu. Uważam też, że Harry właśnie czegoś takiego potrzebuje, aby zostać najlepszą 9 na świecie – topowego zespołu, który zaszczepi w nim mentalność zwycięzcy

Możliwe, że właśnie tego mu brakuje, aby stać się najlepszym…powiedziałeś, że chciałbyś kogoś takiego jak Kane w Chelsea. Mogąc wybrać jednego piłkarza Tottenhamu, który trafiłby na Stamford Bridge niezależnie od szans na taki transfer to byłby to właśnie angielski napastnik, czy raczej ktoś inny?

Patrząc na obecną kadrę Chelsea to nie mógłby być to nikt inny jak Harry Kane. Nie bójmy się powiedzieć tego, że każdy jeden napastnik Chelsea jest słaby. Jeśli jednak mielibyśmy w składzie wciąż Diego Costę to wybrałbym Christiana Eriksena. To byłyby moje pierwsze wybory. Jednakże w Chelsea widziałbym także Bena Daviesa na lewej obronie oraz Hugo Llorisa na bramce – w przypadku gdy Thibaut Courtois odejdzie. Obecnie jednak pierwszym wyborem byłby Harry Kane

Harry Kane, albo Christian Eriksen. Według mnie tylko, któryś z nich wzniósłby Chelsea na wyższy poziom, ja wybrałbym właśnie Duńczyka, ponieważ miałby on większy wpływ na grę całej drużyny, niż samo strzelanie bramek. Jednak dyskusja, który piłkarz ma większy wpływ na drużynę to niekończąca się opowieść. Jest jednak osoba od której tak naprawdę to wszystko zależy…Pochettino. Według ciebie powinien on opuścić Tottenham by zacząć wygrywać trofea, czy może to z Kogutami ostatecznie będzie świętował najszwięke sukcesy?

Mauricio jest z pewnością świetnym trenerem, jego też chciałem w Chelsea, ale jednak będąc pod wrażeniem Napoli w tamtym sezonie to bardziej pragnąłem Maurizio Sarriego – moje marzenie się spełniło. Ciężko powiedzieć, jeśli Pochettino zależy na osiągnięciu czegoś to raczej powinien zdecydować się na krok w stronę większego klubu. Tutaj można zauważyć jak błędne bywa ocenianie trenerów na podstawie zdobytych trofeów – ktoś może być świetnym szkoleniowcem, ale nigdy nie prowadzić zespołu, który jest w stanie wygrywać trofea, ktoś może być natomiast słabym szkoleniowcem, ale prowadzić klub, który jest w stanie wygrywać puchary – idealnym tego przykładem jest Roberto Di Matteo. Nie zaliczam Tottenhamu do topowego klubu, topowy klub wydaje pieniądze na wzmocnienia składu, daje trenerowi to czego potrzebuje, nie sprzedaje swoich gwiazd do rywali. Spurs tak nie ma, dlatego moim zdaniem ten poziom jaki obecnie prezentują to tylko i wyłącznie zasługa niesamowitych umiejętności trenerskich Mauricio Pochettino. Jeśli Argentyńczyk chce cokolwiek wygrać w swojej trenerskiej karierze to powinien prowadzić topowy klub.

Nasuwa mi się pytanie,ponieważ chcę jeszcze pociągnąć ten wątek, jeżeli Pochettino miałby odejść do jakiego klubu to w jakim byś go właśnie widział, żeby mógł pokazać pełnię swoich możliwości?

Ciężko powiedzieć, łączono go z Realem Madryt, w tym klubie z pewnością zdobyłby jakieś trofea, jednak Królewscy zdecydowali się na Julena Lopeteguiego. Barcelony raczej by nie poprowadził, sam powiedział, że jako były piłkarz Espanyolu nie chciałby prowadzić Barcelony. Może odpowiednim kierunkiem byłyby Włochy? Max Allegri może będzie chciał odejść w poszukiwaniu innych wyzwań? Myślę, że mógłby sporo osiągnąć prowadząc taki klub jak Juventus, jednak jako kibic Interu nie chciałbym, żeby prowadził klub z Turynu.

Szczerze to sam by wskazał właśnie Juventus, albo w Bayernie Monachium, gdyby Niko Kovac nie wypalił w zespole z Bawarii.

Na Bayern bym nie postawił ze względu na ich politykę transferową. Zatrzymała się ona w rozwoju kilka lat temu i nie jest przystosowana do obecnego rynku transferowego. Bawarczycy wciąż nie lubią wydawać pieniędzy, a obecnie trzeba to robić.

Na Bayern patrzę bardziej w kwestii trofeów. W Monachium bez problemu wygrywałby ligę, puchar Niemiec oraz daleko zachodziłby w Lidze Mistrzów. Skończmy jednak temat ewentualnej przyszłości Argentyńczyka i przejdźmy do ostatniego pytania! Patrząc na ostatnie 5 lat…jakie cechy wspólne widziałbyś w Chelsea i Tottenhamie, a co definitywnie różni oba kluby?

Więc tak, Chelsea z pewnością chce aspirować do miana topowego klubu, ma głód zwycięstw, głód trofeów. Tottenham wręcz przeciwnie, zarząd nie robi nic, aby zespół wzmocnić. Jeśli chodzi o trenerów to w Chelsea jest ich duża rotacja właśnie ze względu tych chęci, jeśli coś idzie źle to starają się to zmienić. Zresztą, nie dzieje się tak tylko w Chelsea, a w każdym klubie, który chce ciągle być na topie, ciągle zwyciężać, ciągle zdobywać trofea – w Tottenhamie się tak nie dzieje. Spurs to klub, który regularnie oddaje swoje największe gwiazdy, nie wzmacnia odpowiednio kadry, słabo prezentuje się w Europie – nie licząc ostatniego sezonu. Chelsea to wciąż wielki klub w przeciwieństwie do Tottenhamu, jednak wydaje mi się, że The Blues niestety mają coraz mniej tych chęci do bycia topem i staną się kimś pokroju Tottenhamu.

Czyli patrząc na przedział czasowy jaki podałem na chwilę obecną nie widzisz między klubami z Londynu żadnych podobieństw? Chelsea i Tottenham to całkowite przeciwieństwa?

Widzę podobieństwo. Obie te drużyny są z Londynu.

Ciężko z tym dyskutować! Cóż Adrianie tym jakże zaskakującym dla wszystkich stwierdzeniem kończymy wywiad, może na koniec masz coś do powiedzenia naszym czytelnikom?

Miejmy nadzieję, że nasz ukochany klub wróci do walki o najwyższe cele w tym sezonie! KTBFFH!

Na koniec ja pragnę podziękować Adrianowi za przyjemny i ciekawy wywiad, mam nadzieję, że rozmowa między nami była dla was ciekawa i czekacie na kolejne wywiady z redakcją!

O autorze: Paweł

1
Dodaj komentarz

Please Login to comment
najnowszy najstarszy oceniany
CFC Fan
CFC Fan

Totki to silny zespół, który już w składzie ma klasowych graczy. Nawet bez znaczących wzmocnień będą zagrożeniem.