Home / Artykuł / Mister 33 – czyli Maurizio Sarri jakiego nie znaliście

Mister 33 – czyli Maurizio Sarri jakiego nie znaliście

Na początku roku 2000 Maurizio Sarri był trenerem małego klubiku, który nazywa się Sansovino. Grali w Serie D, czyli najwyższej klasie rozgrywkowej dla klubów amatorskich. Pewnej niedzieli Włoch miał niegroźną stłuczkę, a drugim uczestnikiem kolizji był jeden z jego obrońców, Marco Fara. Sansovino wygrało ten mecz. W następną niedzielę jego klub miał mecz z Chiusi, musieli go wygrać, bowiem tracili cztery punkty do czołówki tabeli. Gracze nie wiedzieli co powiedzieć, kiedy zauważyli, że Maurizio Sarri celowo uderzył swoim autem w samochód Marco Fary. Wygrali 2-0.

Kiedy jego drużyna przegrała mecz wyjazdowy, to nigdy więcej już nie mieszkali w tym hotelu, w którym nocowali przed meczem. Z drugiej strony, jeżeli wygrali, to trener chętnie do niego wracał.

Opowieści o zabobonnej naturze Sarriego jest cała masa, włącznie z rozrzucaniem soli na murawie. Często nalegał też na noszenie czarnej odzieży. Obrońca Fiorentiny, Vincent Laurini, który grał dla Sarriego w Empoli powiedział, że gdyby na obiad była szynka, a potem Sarri wygrałby mecz, to potem przed każdym meczem jedliby szynkę.

Te historie są naturalnie śmieszne, jednak dla fanów Chelsea mogą być jednocześnie niepokojące. Taki rodzaj wiary w różne przesady może bardzo kłócić się z obecnymi trendami w piłce, które nastawione są na analitykę oraz nowoczesność. To także może sprawić, że Włoch będzie łatwym celem dla angielskiej prasy, która lubi atakować zagranicznych menedżerów, zwłaszcza gdy wyniki nie będą idealne. Sarri jednak wziął ślub z przesądami i jest z nimi na dobre i na złe.

Sarri jest wyznawcą słowa „powtórka”. Być może wydaje się, że styl jego drużyn to przede wszystkim kreatywność i wolna wola, ale tak naprawdę jest to wynik setek tysięcy powtórzeń każdego ruchu na boisku treningowych. To skrupulatna choreografia, która jest doskonalona podczas żmudnych ćwiczeń.

– Musieliśmy co chwilę powtarzać ruchy oraz schematy gry, wiele razy, dzień po dniu. Podczas treningu bardzo często nam przerywał i wyjaśniał czego oczekuje – twierdzi Laurini.

Sarri uważa, że każda okazja do zdobycia przewagi jest wartą przetrenowania, dlatego nawet przy stałych fragmentach nie pozostawia niczego losowi. We Włoszech mówiono o nim „Mister 33” – wszystko przez 33 schematy wykonywania stałych fragmentów.

– Dużo pracowaliśmy nad stałymi fragmentami gry. Mieliśmy wiele schematów taktycznych, każdy z nich przewidywał również sygnały rękoma, jedna ręka w górze oznaczała co innego, dwie co innego, a jeszcze co innego oznaczało machanie nimi. Sarri jest bardzo skrupulatny w swojej pracy, niczego nie pozostawia przypadkowi – wyjaśnia były gracz Empoli.

Sarri dopiero w wieku 40 lat zaczął być trenerem na pełen etat, wcześniej był międzynarodowym bankierem w Banca Toscana. W 2001 postanowił, że to na futbol będzie poświęcał swoją energię. Jak sam mówi – to jedyna praca, która daje mu szczęście i wolność.

Duży wpływ na tę decyzję mógł mieć ojciec Maurizio, Amerigo, który mimo iż był doskonałym amatorskim kolarzem szosowym, to nigdy nie zdecydował się na spróbowanie sił w zawodowym kolarstwie.

Minęło dużo czasu, zanim Maurizio Sarri dotarł na szczyt. Pracował na samym dole piramidy włoskich rozgrywek, zaczynają od roku 1990, kiedy trenował klub z piątej ligi amatorskiej. Lata zajęły mu awansowanie do kolejnych klubów, które grały w coraz wyższych ligach. Musiał także dostać się do szkoły trenerskiej, Supercorso at Coverciano.

W 2012 roku wreszcie trafił do klubu, który miał perspektywy. Było to Empoli, grające wówczas w drugiej klasie rozgrywkowej. W pierwszym sezonie było blisko do awansu, jednak przegrali w barażach, a w drugim już bezpośrednio trafili do Serie A. W wieku 55 lat dotarł do ziemi obiecanej.

– Na treningach zazwyczaj graliśmy na małych boiskach, wszystko po to, aby piłka była cały czas przy nodze mimo bliskości rywala. I rzeczywiście nasze statystyki posiadania piłki były niesamowite, najczęściej to było 60-70 procent – wspomina Laurini.

Posiadanie piłki to bardzo ważna część planu Sarriego. Jego drużyny muszą grać estetyczny futbol oparty na skrupulatnej kontroli, zespołowości oraz na morderczym pressingu. Ustawia swoje zespoły w dwóch formacjach – 433 lub 4312. Linia obrony musi poruszać się jak jeden organizm. Alfredo Gennaioli, były bramkarz Sansovino nazwał Sarriego trenerem, który lubi być ‚młotem pneumatycznym’ na treningu.

– Na początku nie jest łatwo! Masz wątpliwości co do takiego stylu futbolu, ale po kilku miesiącach uczysz się kochać taki sposób grania, masz przecież tak długo piłkę. Zazwyczaj grasz wysoko i atakujesz, a na dodatek grasz dobry futbol – twierdzi Laurini.

Pierwszy sezon dla Empoli to 15 miejsce w lidze i spokojne utrzymanie, jedna nie było to coś, co zachwyciło fanów Napoli, którzy witali Sarriego po odejściu Beniteza. Sceptycyzm wobec Włocha był tak duży, że tylko jeden klub w lidze sprzedał mniej karnetów od Napoli.

Sarri nie przejmował się jednak tym wszystkim, powoli zaczął wdrażać swoją myśl do nowego klubu. Początek nie był łatwy – w pierwszych trzech meczach zdobył zaledwie dwa oczka. Skończyło się publiczną chłostą słowną od legendarnego Diego Maradony. Wraz z upływającym czasem Napoli zaczęło łapać wiatr w żagle, przydarzył się im nawet niesamowity maraton, w którym wygrali dziewięć z jedenastu kolejnych spotkań. Sezon zakończyli na drugim miejscu.

Mimo iż Sarri pracuje już 28 sezonów w piłce (również amatorskiej) nie wygrał jeszcze żadnego znaczącego trofeum. Mimo to wielu podziwiało osiągnięcia Włocha dla Napoli, przez te trzy sezony jego klub zdobył 251 bramek w Serie A, czyli więcej niż jakakolwiek ekipa w tej lidze.

Jego wyczerpujące treningi oraz taktyczna pomysłowość sprawiła, że piłkarze tacy jak Hysaj, Insigne czy Mertens stali się wiele lepsi niż przed spotkaniem Sarriego. Ten ostatni zmienił się ze skrzydłowego na jednego z najbardziej skutecznych napastników w Europie. Styl Napoli sprawił również, że była to jedna z najchętniej oglądanych drużyn w Europie, a Guardiola powiedział nawet, że oglądanie Napoli jest niczym toast w słońcu.

– Sarri sprawia, że futbol przestaje być dla ciebie nieprzewidywalny, zaczynasz rozumieć tę grę – uważa Kalidou Koulibaly.

Guardiola nazywa Napoli Sarriego „być może najlepszą drużyną z jaką kiedykolwiek grałem.” Arrigo Sacchi, legendarny trener AC Milan uważa, że Sarri jest zwyczajnie geniuszem.

Włoch to na pewno postać, która nie zostanie przyćmiona przez innych trenerów klubów z topowej szóstki. To rozpoznawalny trener, który słynie z dresu i charakterystycznych okularach. W wolnych chwilach czyta powieści kontrowersyjnego Charlesa Bukowskiego i Johna Fante. Jego polityczne poglądy są bardziej po lewej stronie, co sprawiło, że AC Milan za Berlusconiego nie interesował się tym trenerem. Jest także nałogowym palaczem, Laurini wyznał, że potrafił wypalić kilka paczek dziennie.

Ciekawą opowieść ma także arbiter, który niegdyś sędziował w niższych ligach, miał on przyjemność spotkać się z drużyną Sarriego. Po jednej z kontrowersyjnych decyzji trener powiedział do Marco di Bello: „Jeżeli ty zostałeś dopuszczony do sędziowania w Serie B, to ja mogę zostać trenerem Realu Madryt.”

Di Bello jest teraz sędzią międzynarodowym, dlatego być może Chelsea nie będzie ostatnim krokiem dla Sarriego w wspinaczce do coraz większych klubów?

– Sarri jest idealnym trenerem dla napastników. Chce pracować najwięcej z piłkarzami ofensywnymi. Kiedyś powiedział do Higuaina, że jeżeli chce zdobywać więcej bramek, to musi robić dokładnie to co on mówi.

– Kiedy byłem w Empoli zdobyłem 42 gole w trzy lata, a mój partner z ataku, Francesco Tavano zdobył jeszcze więcej. To były dobre czasy, mieliśmy wielu młodych graczy, zaczęliśmy sezon bardzo słabo, po dziesięciu meczach mieliśmy ledwie siedem oczek, jednak gdy zaczęliśmy wygrywać to skończyliśmy w barażach, a za rok awansowaliśmy.

– Sarri to dobry trener dla młodych piłkarzy. Rozwijaliśmy się przy nim, mieliśmy młodą kadrę, a jedynie dwóch graczy było doświadczonych w grze w Serie A. Wszyscy jednak wiedzieliśmy co robić, ponieważ trener był z nami. Nie jestem zaskoczony, że odniósł sukces, wiedziałem że to dobry trener.

– Pracuje też bardzo ciężko nad defensywnymi aspektami, nie chce aby jego drużyna grała ze strachem. Nawet gdy gra z dużym klubem to się go nie boi, zawsze chce atakować. Jego cel to gra na jeden lub dwa kontakty, lubi gdy jego drużyna operuje piłką szybko. Macie szczęście, że trafił do Anglii, teraz macie tam Guardiolę i Sarriego, którzy grali najlepszy futbol w Europie – twierdzi Massimo Maccarone.

– Sarri ma obsesję na punkcie pracy, czasami można odnieść wrażenie, że ciężko z nim nawiązać relację, ponieważ jest bardzo poważny. To jednak dobry człowiek, a jego etyka pracy to klucz do sukcesu.

Sarri to także chodząca kontrowersja – miał problemy, kiedy pokazał środkowy palec fanom Juventusu. Został również oskarżony o homofobię, kiedy nazwał Manciniego pedałem. Miał także bardzo niesmaczną wymianę zdań z kobietą, kiedy po niewygodnym pytaniu z jej strony odpowiedział: „Jesteś kobietą, jesteś piękna, więc z tych dwóch powodów nie powiem ci żebyś wypierdalała.” Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w Chelsea, Sarri za wszystko przeprosił i powiedział, że nie jest seksistą ani homofobem.

Człowiek zostanie dziewiątym stałym menedżerem w erze Romana Abramowicza. W pewnym sensie trafia do klubu, którego styl zarządzania jest mu bliski, bowiem Sarri nigdy nie prowadził klubu zbyt długo, podobnie jak w Chelsea nie daje się prowadzić klubu zbyt długo. Być może nie spędzi wielu lat w tym klubie, ale na pewno pozostawi po sobie ślad.

Źródło: The Times / Daily Mail

O autorze: Michał Małolepszy

Największy fan zespołów młodzieżowych Chelsea, zakochany w ofensywnym futbolu i pressingu. Krzysztof Jarzyna ze Szczecina tej strony, jednak mimo to najbardziej lubię pisać kolejne newsy.

5
Dodaj komentarz

Please Login to comment
najnowszy najstarszy oceniany
Vigs
Vigs

Tymi przesądami bym się zbytnio nie przesadzał. Myślę, że każdy jakieś ma, a nie wpływają one na jego wyniki jak widać było w Napoli. Po za tym jak każdy wie na Stamford Bridge, jest jeden sedes z którego chcę skorzystać wszyscy zawodnicy w trakcie przerwy meczowej, mimo że inne są wolne 😉

CFC Fan
CFC Fan

Dobrze powiedziane 😀

Midnite
Midnite

Terry też był mocno przesądny i miał wiele rytuałów przed każdym meczem. Ale w futbolu na takim poziomie, to można to uznać jako taki dodatek.

CFC Fan
CFC Fan

To jest jak dobry talizman, jeżeli ktoś uważa, że pomaga i działa, niech go ma!

CFC Fan
CFC Fan

Mocno poukładany, ofensywny futbol to jest to czego nam trzeba. Oczywiście nie mam nic przeciwko strzelaniu bramek twarzą przez przypadek, ale wolałbym, żeby te bramki były wypracowane!