Home / News / Podsumowanie mundialowego dnia w wykonaniu The Blues

Podsumowanie mundialowego dnia w wykonaniu The Blues

Chelsea wysłała aż 14 zawodników na Mistrzostwa Świata w Rosji. Tylko Real Madryt, Barcelona i Manchester City wystawili więcej przedstawicieli w Rosji. Jak więc radzą sobie The Blues?

Za nami 3 dzień mundialu. Dopiero teraz do gry weszli gracze Chelsea, mimo że Hiszpania grała już podczas drugiego dnia mistrzostw (Azpilicueta jednak przesiedział cały mecz na ławce). Na boisku zaprezentowali się kolejno Kante, Giroud, Caballero, Christensen i na końcu Moses.

Kante i Giroud

Pierwszy rozegrał 90 minut ciężkiego meczu z Australią. Francja wygrała mecz rzutem na taśmę dzięki szczęśliwemu uderzeniu Paula Pogby. To zwycięstwo nie byłoby jednak możliwe bez Kante. Czarnoskóry pomocnik został przez wielu obserwatorów za najlepszego gracza spotkania. Świetnie zabezpieczał francuskie tyły, dzięki temu Pogba, Griezmann, Dembele i Mbappe mogli swobodnie tracić piłki z przodu, bo mogli być pewni, że Kante zaraz odzyska piłkę. Świetny występ Francuza. 9/10.

Giroud wszedł na boisko dopiero w 70 minucie, by dodać nieco wzrostu niskiemu atakowi Francji. Zastąpił bezbarwnego Griezmanna, mimo że gracz Atletico zdobył pierwszą bramkę dla Les Blues. Jednak to Olivier wyglądał pewniej w ataku. Dzięki niemu bezsensowne walenie głową w mur zamieniono na bramkę. Zgrał on piłkę do Pogby, jednocześnie zaliczając asystę. Bardzo dobra zmiana. 7/10.

Caballero

Argentyna niespodziewanie ledwie zremisowała z Islandią. Messi i spółka musieli atakować na bramkę wyspiarzy, którzy postawili autobus w swoim polu karnym. Dzięki takiej strategii Caballero nie miał za dużo pracy. Jak zwykle nie zbyt pewnie wyglądał przy wrzutkach, które były jedną z niewielu broni Islandczyków. Przy straconej bramce ciężko rozstrzygnąć, czy Willy zawalił bramkę, ponieważ musiał najpierw obronić strzał, który był lekkim rykoszetem. W znacznej części spotkania jednak bezrobotny. 5/10.

Christensen

Dania miała sporo szczęścia w swoim pierwszym meczu. Mimo wygranej, ciężko powiedzieć, żeby byli lepszą drużyną. Wynik jednak jasno wskazuje, że Duńczycy utrzymali czyste konto. Duża w tym zasługa Kaspera Schmeichela. Obrona popełniała dosyć często błędy. Christensen grał wyżej niż w Chelsea, zdarzało się, że wyskakiwał za przeciwnikiem aż do połowy. Kilka udanych wślizgów, brak znaczących błędów. Kolejny dzień w biurze. 6/10.

Victor Moses

Kolejny dzień w biurze spędzili także gracze Chorwacji. Wygrali oni pewnie swój mecz (2:0) z Nigerią Victora Mosesa. Sam zawodnik Chelsea rozegrał raczej średnie spotkanie. Jego kraj liczył na pewno na coś więcej. To raczej Chorwaci dyktowali tempo gry. Moses nie popisał się dośrodkowaniami z rzutów rożnych, strzałami także nie zachwycił. Ciężko jednak oczekiwać od niego czegoś więcej, gdy w zespole nie mógł znaleźć pomocnej dłoni, która pomogłaby mu pociągnąć drużynę. 5/10.

O autorze: Aleksander Kurcoń

Dodaj komentarz

Please Login to comment