Home / News / Alonso: Trener pracujący w jednym klubie dłużej niż dwa lata to rzadkość

Alonso: Trener pracujący w jednym klubie dłużej niż dwa lata to rzadkość

Marcos Alonso o ostatnim sezonie, managerze i przyszłości klubu.

– Indywidualne nie zagrałem złego sezonu, był na pewno lepszy niż poprzedni. Odnalazłem siebie na boisku. Jeśli mowa o drużynie, to byliśmy nie stabilni, po tym jak rok temu zostaliśmy mistrzami, tym razem nie dostajemy się nawet do Ligi Mistrzów.

– Szczerze mówiąc, to nie wiem czemu nie zakwalifikowaliśmy się do LM. Zagraliśmy dużo bardzo dobrych meczów, co najmniej na poziomie tych z sezonu 16/17, a nawet lepszych niż miało to miejsce w sezonie mistrzowskim, np. z Atletico na Wanda Metropolitano. Mecze z Barceloną także były bardzo dobre, graliśmy dobrze, chociaż wynik mówi co innego.

– Może powinniśmy być bardziej dokładni, tak jak to Conte powiedział, powinniśmy mieć lepiej ustawione celowniki na bramkę. Myślę, że za rok będzie znowu lepiej w Premier League. Zwycięski skład został zmieniony, co wszystko skomplikowało, bo nowi gracze potrzebują czasu na przywyknięcie do gry na Wyspach.

– Manchester City był stabilny, to nas bardzo raniło, bo gdy liczyliśmy, że zmniejszymy stratę punktową do nich, to pozostawał status quo. Prawdę mówiąc, należy oddać City to co królewskie, ich dobra gra wpływała na nas emocjonalnie.

– Nie zaczęliśmy dobrze sezonu, oba Manchestery pozabierały nam punkty na Stamford Bridge, potem mieliśmy jednak dobrą serię. Uważam, że to mecz z Bournemouth nas dobił, mieliśmy wiele okazji, a wystarczyły trzy kontr-ataki i przegraliśmy 3-0.

– Od tego meczu, nie powiem, że się poddaliśmy, bo próbowaliśmy grać do końca. Jednak szanse na Ligę Mistrzów od wtedy zaczęły maleć.

– Mecz z United? Biorąc pod uwagę poprzednie mecze z nimi, będą mieli mniej posiadania piłki i będą starali się nas kontratakować. Z jakością i szybkością jaką posiadają z przodu, bronienie będzie trudne, jeśli nie będziemy skoncentrowani.

– Wszyscy szanują FA Cup, to najstarszy puchar na świecie, fani, kluby, piłkarze przywiązują do tego dużą wagę.

– Dałbym radę grać jeszcze miesiąc (mowa o Mistrzostwach Świata, skład Hiszpanii zostanie ogłoszony 21 maja). Fizycznie czuję się wspaniale. Po trzech meczach banicji, dwóch tygodniach ciężkiej pracy na treningach, trener dał mi do zrozumienia, że teraz nie będzie już odpoczynku. Powinno mi to pomóc, w tej końcówce sezonu.

– Obecnie rzadko się spotyka trenera, który pracuje dłużej niż rok czy dwa w jednym klubie. Cierpliwość i uwaga często zostaje utracona. To normalne. Na końcu jednak to zawodnik zostaje w klubie na dłużej.

– Motywacja nie zależy od trenera. To wszystko zależy od zawodnika, musi on być zawsze gotowy w 100% na boisku.

– Odejście Conte? Może to na nas trochę wpłynąć, jednak nie na tyle, byśmy zmienili nagle naszą grę. W końcu to zawodnicy grają na boisku, jeśli źle wyglądam podczas meczu, to po prostu dlatego, bo inni są od nas lepsi.

Źródło: AS

Ranking meczu

O autorze: Aleksander Kurcoń

6
Dodaj komentarz

Please Login to comment
najnowszy najstarszy oceniany
Konrad Kaldyński
Konrad Kaldyński

Conte nie odchodzi dlatego, że szuka innych wyzwań, tylko dlatego, że zawalił cały sezon. Jeżeli dzisiaj nic nie wygra, to spartoli robotę na wszystkich frontach w tym sezonie.

Co do Alonso – to jest właśnie piłkarz, który dostał kredyt zaufania i się spłacił!

Sebastoan
Sebastoan

Chłopie Conte ni nie spartolił. Z takimi transferami jak Zapacosta, Drinkwater czy Barkley to normalne, ze tak się to skończyło. Dupy daje zarząd bo Conte to kolejny trener który przedstawia swoją listę zawodników których potrzebuje. Wiadomo, ze nie zawsze kupisz wszystkich których chcesz, ale praktycznie nasz zarząd nie kupił zawodnika nr jeden czy dwa na liście życzeń Conte tylko dostawał opcje 3 lub 4 i to na koniec okienka. City pokazało jak to się robi. W pierwszym sezonie Pep wydał potężne pieniądze i nie wygrał nic i co się stało? Nikt go nie zwolnił tylko dostał jeszcze więcej pieniędzy i… Czytaj więcej »

Rayeh
Rayeh

Morate, Bakayoko trenerzy sam chciał. Sam wywalił też Coste jak śmiecia, który zapewniał 20 bramek na sezon. Do tego ciągłe granie topornym 352 czy 343 kiedy każdy widział, że to już nie idzie, że rywale wiedzą jak przeciw temu grać. Czemu potrafił zmienić formacje w tamtym sezonie, a w tym już nie? A no dlatego że nie potrafi niczym innym grać. Zupełny brak wizji i strach przed rywalem nawet z niższej półki. W niektórych meczach aż prosiło się o zmiane taktyki, ale ten cały czas grał to samo. Już nie wspominam meczu z City, bo tam wyglądaliśmy gorzej niż 3… Czytaj więcej »

Machine
Machine

Sebastoan W 100% się zgadzam. Ludzie jak wy po jednym sezonie trenera oceniacie który 4 razy pod rząd wygrał ligę to się jebnijcie w lep… na takim poziomie wystarczy ze 1/2 zawodników nie daje z siebie 100% i nie dasz rady wygrać meczu… Na początku roku Conte miał staty takie jak wielki guardiola po 1.5 roku w anglii ludzie… jakie fundusze miał guardiola a jakie Conte i jaki klub Conte przejmował a jaki guardiola pajace. To że ostatnie 3 miesiące mu te gwiazdeczki z cfc przesraly to inna sprawa… jak zaczynał się bunt zarząd miał przedłużyć umowę z Conte a… Czytaj więcej »

Rayeh
Rayeh

Oczywiście, najlepiej winić tylko piłkarzy jednocześnie nie widzieć wad trenera. On jest tak samo winny tego sezonu jak te nasze ”gwiazdeczki” Jeśli oni mają odpowiedzieć za ten sezon to on też musi. Chelsea pod jego wodzą wygląda w tym sezonie po prostu śmieszne i on to widział, więc mógł zmienić chociażby taktykę, ale uparcie grał cały czas tym samym gównem. Cóż, cieszę się tylko że nie będę musiał dłużej o nim dyskutować, bo jutro lub za kilka dni tego pajaca tutaj już nie będzie.

Michal
Michal

Conte ma wiele wad jak i zalet, ale nie można zostawiać go bez winy. Te okienko to niestety też jego wina, wiadomo jaki Włoch ma charakter, i że nie układa mu się z piłkarzami i zarządem. Zgadzam się z tym, że piłkarz ma wykonywać zadania trenera i nie robić żadnych buntów. Kto wie jak by było gdyby Conte dostał to co chciał, ale niestety sam Włoch chce już odejść, a szkoda bo ten cały sezon mógł wyglądać inaczej.