Raz się remisuje, raz się remisuje – Chelsea w kryzysie

Na samym początku spotkania myślałem że zostałem zahibernowany i obudziłem się podczas spotkania z Barceloną. Zawodnicy Leicester robili z defensorami The Blues co właściwie chcieli, a po pierwszych piętnastu minutach mogło być już 3-0 dla gości z Leicester.

Kolejne minuty nie były wiele lepsze, jednak napór byłego mistrza Premier League nie był już tak duży, Chelsea powoli odzyskiwała dech po kilku mocniejszych ciosach Lisów. Co nie zmienia faktu, że to goście prowadzili grę i to goście chcieli strzelić gola. Piłkarze The Blues wyprowadzali nieliczne kontry, z których tak naprawdę nie wynikało zbyt wiele.

W międzyczasie urazu doznał Gary Cahill i już w pierwszej połowie został zmieniony przez Andreasa Christensena, który dość nieoczekiwanie rozpoczął mecz na ławce rezerwowych.

W drugiej połowie bardzo szybko Antonio Conte wykorzystał wszystkie zmiany – Fabregasa oraz Hazarda zmienili Pedro i Willian. Skrzydłowi bardzo ożywili grę The Blues, jednak najbardziej pomógł Victor Moses, który wywarł presję na lewym obrońcy Leicester, który sfaulował Nigeryjczyka i zobaczył czerwoną kartkę.

Od 70 minuty Chelsea grała w przewadze. Od tej pory na boisku liczyła się tylko Chelsea, a piłkarze Leicester cofnęli się na swoją połowę, aby przetrwać do końca meczu nie tracąc gola. Przewaga w posiadaniu piłki nie sprawiała jednak, że piłkarze Conte zaczęli tworzyć sobie sytuacje – jedyne uderzenia to strzały z dystansu, zazwyczaj kończące swój lot na górnych trybunach za bramką Schmeichela.

Im bliżej było do końca meczu, tym mniej sił mieli gracze Chelsea. Mimo gry w przewadze nie było widać żadnych chęci do tego, aby dokonać ostatecznego zrywu i spróbować wygrać ten mecz.

Patrząc na wyjściową jedenastkę, Antonio Conte liczył na remis bez straty gola. Wszak graliśmy z mocnym rywalem, Leicester to były mistrz kraju. Trzeba pogratulować włoskiemu taktykowi – osiągnął to o czym marzył przed meczem, nie straciliśmy bramki, a na dodatek to już czwarty mecz w tym roku bez porażki. Już nie pamiętam jak to jest przegrać mecz, inna sprawa że podobnie jest z wygranymi, jednak na tym chyba menedżerowi już nie zależy.

A będąc już całkowicie poważnym – jestem zażenowany tym „widowiskiem”, niezależnie od tego czy Chelsea ostatecznie zdobyłaby bramkę, na to spotkanie należy spuścić zasłonę milczenia. Chelsea jest w kryzysie i nie można już temu zaprzeczać. Piłkarze zaprezentowali koszmarny futbol, najgorsze jest to, że nie zapowiada się na szybką poprawę.

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Raz się remisuje, raz się remisuje – Chelsea w kryzysie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Przemek
Gość
Przemek
Własnie nie ma lider tylko kto ma być nim???oglądałem Tottenham-Everton to nic dziwnego że Kane strzela bo dostaje piłki wrzutki ciągle idą w pole karne na dodatek atak pozycyjny wczoraj wyglądał bardzo zle i graliśmy w przewadze od 68 min.Chelsea pytała Porto o napastnika Moussa Marega facet jest godny naszej drużyny ale cóż tak bywa Porto chce raczej z 40 mil.i tematu już nie ma..a zmiennika Morata nie ma..nie wiem jak będzie wierzę że dobrze chodz z top4 w lidze to my mamy po raz kolejny kryzys.. Na koniec jest jeden rzecz niestety pozytywna to od początku sezonu nie mamy… Czytaj więcej »
Mateusz
Użytkownik
Mateusz

ten bakayoko to ma bródke jak talib, w dodatku czarny.

maniek8
Gość
maniek8

Gdyby nie Tibo to byłoby źle bardzo źle, Nie ma kogoś kto poderwie druzyne do gry da impluls do działania bedzie liderem. No i brak rasowego napastnika przypomnijce sobie Coste on chociaż potrafił wziąć gre na siebie a Morata jednak tego nie potrafi. Nie dziwne ze w innych klubach był rezerwowym

Michal
Gość
Michal

Haha lunatic serio tak myślisz? ?

Lunatic
Użytkownik
Lunatic

Mecz mega słaby w naszym wykonaniu. Mam nadzieję, że zarząd oglądał ten mecz i w końcu ruszą na zakupy bo zespół potrzebuje wzmocnień a sam Barkley nie za dużo pomoże.

Venom
Użytkownik
Venom
Z taką formą oraz grą nie zasługujemy na nic w tym sezonie.Winni są wszyscy od zarządu po trenera.Zawodzi cały klub niestety.Nie sądzę, żeby w miesiąc się coś zmieniło chyba, że jeszcze na gorsze.Barcelona nas ośmieszy i skompromituję i piszę to z pełną świadomością.Nasza ofensywa wręcz nie istnieje brak skuteczności widać nawet z Chin.Jednak nasz zarząd ma na to wyjebane.Brak klasowych piłkarzy to nie jedyny problem.Brakuje nam pomysłu na grę, Conte usilnie dalej forsuję swoją taktykę, która nie działa.Skończymy ten sezon poza Top4, jeśli dalej tak pójdzie.Jeśli nikt nie uderzy pięścią w stół u samej góry to będziemy dalej dziadować.Będę powtarzać… Czytaj więcej »
Michal
Gość
Michal

Dzisiaj ewidentnie zabrakło A .Carolla haha , kreatynosc na poziomie 0 , Abramowic moze kojejne wzmocnienie? Tarkowski? A Może kolejny kontuzjowany? A city kupi sobie Sancheza, bo mają tylko kilkanaście pkt przewagi brawo zarząd! Szkoda mi jedynie Conte który włosy rwie z głowy ;/

Przemek
Gość
Przemek

Fakt hazard zagrał kiepsko ale bronię go może faktycznie zastanawia się czy podpisać umowę nową z klubem czy przejść do Realu..???i nie skupia się na grze tylko tak gra jak dziś…Tibo cichy bohater meczu..jest jak jest kryzys nadal trwa…

ekhm
Użytkownik
ekhm

Dno dna i tyle w temacie. W zasadzie ciężko napisać coś dobrego o kimkolwiek poza Courtois i Christensenie. Conte bardzo dobrze zrobił zdejmując Hazarda tak szybko, bo to co Belg odwala w ostatnich spotkaniach idealnie wpisuje się w formę obecnego Realu 😉 Szkoda tylko, że nie zostawił Fabregasa kosztem Bakayoko, bo czasem jednak można spróbować zagrać na więcej niż 3 ofensywnych zawodników.
Nie wiem ile sygnałów musi wysłać ta drużyna, żeby zarząd zrozumiał że brakuje JAKOŚCI.

JanuszFC
Gość
JanuszFC

Hazard jak dla mnie żałosny, niech się ogarnie, albo spierdala do Madrytu jak mu sie u nas grać nie chce.

Lukasz
Gość
Lukasz

Niech dalej zarzad zaluje kasy na transfery

wpDiscuz