Dlaczego Ross Barkley jest idealnym wzmocnieniem?

Dlaczego Ross Barkley jest wręcz idealnym wzmocnieniem dla naszej ekipy? Wielu zadaje sobie to pytanie i szuka odpowiedzi, zdania są bardzo podzielone. Jak powszechnie wiadomo, w tych ważniejszych meczach gramy formacją, którą możemy obserwować dopiero od tego sezonu. Chodzi naturalnie o 3-5-2. Jest to ustawienie w którym kluczową rolę odgrywa trójka środkowych pomocników. W ostatnich spotkaniach tworzyli ją przeważnie Kante-Fabregas-Bakayoko. O ile z pierwszej dwójki kibice Chelsea mogą być, jako tako, zadowoleni, tak twarde stawianie przez Antonio na niebieskowłosego Francuza jest zagadką, którą każdy racjonalny człowiek próbuje rozwiązać.

Tak czy inaczej, takie są realia, tak to wygląda. Dnia 5 stycznia 2018 roku przyszedł do nas pewien 24 letni ANGLIK za śmieszną kwotę 15 mln funtów(!). Paradoksem jest to, że nawet jeżeli będzie to przysłowiowy ”niewypał” i tak sprzedamy go drożej. Przyjrzałem się uważnie jego sylwetce, oglądałem jego występy kiedy był w pełni zdrów i jestem pod ogromnym wrażeniem jego umiejętności. Przede wszystkim widzę go jako naturalnego następcę Bakayoko. Barkley bardzo przypomina mi Oscara, którego zawsze widziałem w roli 8 a nie 10 na którą uporczywie był upychany. Wydawać by się mogło, że trójka Kante-Fabs-Ross nie ma racji bytu. Ktoś spyta dlaczego. Otóż dlatego, że na pierwszy rzut oka Fabs i Anglik są usposobieni na wskroś ofensywnie. Z perspektywy czasu możemy zauważyć, że Cesc zmienił mocno swoje poruszanie po boisku. Najbardziej ofensywnym pomocnikiem z wcześniej wspomnianej trójki jest o zgrozo… Bakayoko.

Hiszpan zawsze jest bliżej Kante, posyłając genialne prostopadłe podania i dyrygując grą, pod polem karnym pojawia się zaskakująco rzadko. Tu wchodzi Pan Piłkarz Ross. Pastwiąc się jeszcze chwile nad Timoue, nie wiem co Conte brał, ale Francuz nie ma ŻADNYCH atutów ofensywnych, a gdy zestawimy go z Barkleyem, widzimy Nottingham Forrest i Arsenal, widać kolosalną różnice, prawda? Jak większość z Was lubię obrazki i najbardziej one do mnie przemawiają więc postaram się nimi podeprzeć.

Na zdjęciu numer 1 możemy zaobserwować młodego Anglika, który dostaje piłkę w głębi pola, obraca się i podaje ją do Lukaku.

Chwile potem obserwujemy genialny ruch Barkleya, który wbiega w tzw „martwe pole”, podłącza się do akcji ofensywnej i wbiega w pole karne przeciwnika otrzymując podanie od Belga. W tym miejscu chciałbym tylko podkreślić fakt, że Bakayoko w tej sytuacji prawdopodobnie podałbym do rywala lub zwyczajnie się przewrócił.

Na ostatniej fotografii widzimy już prawdziwą perełkę i dopełnienie formalności. Ross wbiega z piłką w pole karne i daje idealne ciasteczko do wbiegającego partnera, który tylko dokłada noge, pyk, mamy 1:0, proste co, Panie Bakayoko? Tfu, chciałem powiedzieć drodzy czytelnicy. Przechodząc do meritum. Ten transfer, pomijając frytki jakie zapłaciliśmy za 24 latka, będzie absolutnie genialny jeżeli Conte wyciśnie z Barkleya tyle ile się da, a wierze, że tak będzie. Nie mogę się doczekać jego debiutu, oby Ross kontynuował piękną tradycję związaną z numerem, który również nosił pewien znany Anglik.

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Dlaczego Ross Barkley jest idealnym wzmocnieniem?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Łysy z chelsea24
Gość
Łysy z chelsea24

Co ty ćpasz kolego, piszesz że w Barkley dostrzegasz naturalnego następce Bakayoko, a przecież on jest defensywnym pomocnikiem, Ross natomiast ofensywnym w dodatku, to typ ”jeździec bez głowy”, więc jak może być jego następcą? Anglik może zastępować Fabsa bądź grać jako 2 napastnik tak, jak czyni to Hazard.

Kudlaty
Gość
Kudlaty

Wszyscy tak cisną bo bace, ale pamiętajmy że przyjechał do nowego kraju, do klubu z inną taktyka, formacja i potrzebuje trochę czasu żeby podnieść swój poziom. Pedro też miał mega słaby pierwszy sezon. A co do Rossa to liczę że będzie potrafił wejść w buty Fabregasa i będzie dyrygował środkiem pola

Jakub Prokopiak
Gość
Jakub Prokopiak

Tekst to totalna żenada, autor chyba nie ma pojęcia o piłce!!!!!!!!!!

michau178
Gość
michau178
Totalna pipidówa taki tekst wrzucić. Te atuty Barkleya można było napisać w 3 zdaniach, bo każdy to wie, że gościu jest dobrze usposobiony technicznie, ma dobre wejście z drugiej linii i potrafi kropnąć z dystansu. Potencjał w nim spory jest i biorąc pod uwagę co Conte wyciska z niektórych zawodników, możemy być dobrej myśli. A Bakayoko owszem na razie chyba tylko zawodzi, ale jeżeli nie widzisz jego roli na boisku to oglądasz mecze na flashscorze. Obejrzyj chociażby bramkę Moraty w meczu z United to może zrozumiesz, że Baka swoje braki ma nadrabiać w inny sposób i wystarczy żeby chłopak załapał… Czytaj więcej »
JanuszFC
Gość
JanuszFC
Stawianie na Bakayoko jest dla autora zagadką, której to nie potrafi rozwiązać? Myślę, że odpowiedz jest prosta, Antonio po prostu dostrzega w nim potencjał, który bez regularnej gry nigdy nie zostanie uwolniony. To że obecnie zdarza mu się grać tak, jakby w ogóle nie było go na boisku, nie oznacz, że z rak będzie tak samo, być może to problemy z adaptacją do nowej ligi, taki syndrom pierwszego sezonu, jeśli można to tak określić. PL jest trudną i wymagającą ligą i widocznie potrzebuje czasu, aby się w niej odnaleźć, ale skoro Conte obserwował go już kilka lat temu, to znaczy,… Czytaj więcej »
bluewizard
Użytkownik
bluewizard

Nieźle wjechałeś xD : )

Edit: Pytanie na ile rozwinął by się Oscar w Chelsea, a na ile rowzwinie się teraz Barkley porównując pieniądze, bo mimo wszystko zawsze mieliśmy silny środek pola. Jednak tęsknie za Brazylijczykiem

adrianstec
Użytkownik
adrianstec

Przyjemnie się czytało

wpDiscuz