Connect with us

Newsy

Porażka mimo heroicznej walki do końca

Pierwsza połowa w wykonaniu The Blues była chyba najgorszymi minutami Chelsea w erze Romana Abramowicza. Graczom Conte nie wychodziło absolutnie nic, dodatkowo czerwoną kartę obejrzał Gary Cahill. Dość powiedzieć, że po raz ostatni Burnley trzy bramki na Stamford Bridge zdobyli niemal 40 lat temu.

Druga odsłona meczu długo nie przynosiła zmiany rezultatu, dopiero wejście Alvaro Moraty całkowicie odmieniło losy spotkania. Hiszpan był bohaterem wszystkich najważniejszych wydarzeń pod bramką Heatona.

Najpierw w 69 minucie po DOSKONAŁYM podaniu Williana, Morata stanął oko w oko z bramkarzem Burnley. Nie pozostało mu nic innego jak wpakować gola w debiutanckim spotkaniu na Stamford Bridge.

Chelsea nie ustępowała, raz za razem przypuszczała ataki na bramkę Heatona. Kilka minut po golu Morata znowu był bohaterem akcji, jednakże tym razem negatywnym. Andreas Christensen zupełnie nieoczekiwanie znalazł się w polu karnym i uderzył obok bramkarza, piłka zmierzała do siatki, jednak hiszpański napastnik ją musnął wbijając ostatecznie do bramki – niestety Morata był na spalonym i gdyby piłki nie dotknął to gol zostałby uznany.

81 minuta to kolejna czerwona kartka dla gracza Chelsea. Cesc Fabregas zachował się niezwykle nieodpowiedzialnie i otrzymał drugą żółtą kartkę w meczu. Co ciekawe – nawet to nie zatrzymało The Blues!

Willian dogrywa do Moraty ten absolutnie NIESAMOWICIE odgrywa głową do Luiza, który znajduje się pięć metrów od bramki Burnley i pakuje piłkę obok bezradnego bramkarza.

Kolejne minuty nie przyniosły już niestety wyrównującej bramki dla Chelsea, jednak podopieczni Antonio Conte mogą być dumni z tego, co pokazali w drugiej odsłonie. Szkoda tylko przespanej pierwszej połowy. Dodatkowo zbliżające się spotkanie z Tottenhamem będzie niezwykle trudne, bowiem nie zagrają w nim zarówno Cahill i Fabregas.




19 komentarzy

19 Comments

  1. CeCe

    12 sierpnia 2017 at 17:56

    Pałson

  2. Michał

    12 sierpnia 2017 at 17:58

    Jestem dumny z Chelsea, grali jak na mistrza przystało. Morata pokazał to, czego od niego oczekiwałem. Tera z czekać tylko na 2-3 transfery i wyleczone kontuzje.

    Póki co jestem zadowolony, świetna gra w drugiej połowie, a przede wszystkim DO KOŃCA!

  3. Michał

    12 sierpnia 2017 at 17:59

    Jestem dumny z Chelsea, grali jak na mistrza przystało. Morata pokazał to, czego od niego oczekiwałem. Teraz czekać tylko na 2-3 transfery i wyleczone kontuzje.

    Póki co jestem zadowolony, świetna gra w drugiej połowie, a przede wszystkim DO KOŃCA!

  4. lampart.lampart

    12 sierpnia 2017 at 18:01

    Czas podsumować ten klub… Jestem bardzo zadowolony z tego co pokazał Willian i Azpilicueta naprawdę w mojej opinii zagrali bardzo dobre spotkanie, dobrze zagrał również Kante, ale co oni sami mają zrobić skoro tak naprawdę nie mieli z kim grać. Dodatkowo zawsze w pewnym stopniu broniłem Alonso ale teraz po tym co dzisiaj pokazał to nawet nie nadaje się na ławkę. Lepiej zagrał sam Christensen. Trzeba wypierdolić ten zaryząd, bo jak tak dalej pójdzie to sam Conte odejdzie. My jako mistrz Anglii powinniśmy być przygotowani i mieć pełną kadrę do nowego sezonu. A w tym momencie nie mamy jeszcze kadry, a sezon już się zaczął. A gdzie aklimatyzacja, ogranie z druzyną ? Brak słów… I to perfidne zbliżenie kamer w ok 80 min na Emenalo który powienien nie siedzieć na meczu tylko przygotowywać nowe transfery…
    Wniosek jest jeden jak nie wypierdoli się tego zarządu dalej będziemy robić z tego klubu drugi Everton albo i gorzej.

    • CzyPatrzyszUwaznie

      12 sierpnia 2017 at 18:21

      Podsumować klub to można po zakończeniu sezonu, ba okienko transferowe nadal trwa. Dużo od siebie dodał dzisiaj sędzia główny, który każdą kontrowersje puszczał na korzyść drwalów z Burnley. 1 połowa fatalna, 2 bardzo dobra w naszym wykonaniu. Czerwona dla Cahilla to nieporozumienie, identyczne wejście w nogi Moraty odnotował Meeks czy jak mu tam i ledwo co dostał zołtko za to. Ten mecz doda naszym Powera na pozostałą część sezonu.

      • lampart.lampart

        12 sierpnia 2017 at 19:22

        Ale ja nie krytykuje drużyny za ich postawę ale zarząd. Co z tego że okienko transferowe nadal trwa, my jako mistrz Anglii powinniśmy mieć przeprowadzone transfery już i w okresie przygotowawczym powinni oni być w zespole. Dodatkowo wiele dobrych piłkarzy do wyciągnięcia zostali przez kogoś sprowadzeni druga sprawa jak ktoś widzi oferte Chelsea to myśli sobie ,, to ich teraz wydoimy ” Więc ja zdecydowanie narzekam na zarząd że nie mamy nawet kogo na ławkę a chcemy podobno wygrywać trofea.

    • ToMeK

      12 sierpnia 2017 at 18:43

      Zarząd to ludzie Romana i raczej zostaną,są właśnie od tego żeby zarządzać klubem według jego wytycznych,za panowania cara Romka tak było,jest i będzie.

  5. lampart.lampart

    12 sierpnia 2017 at 18:05

    I jeszcze Morata.. Nie należe do tych którzy hejtowali Hiszpana ponieważ uważam że należy mu dać czas. Jeśli jego wprowadzenie do tej drużyny będzie szło w takim tempie to jestem zadowolony.

  6. nukkuA

    12 sierpnia 2017 at 18:06

    To Azpi grał do Moraty przy drugiej bramce. Strzał Andreasa nie leciał w bramke.

  7. Krzysiek Kuczborski

    12 sierpnia 2017 at 18:09

    az serce rosnie patrzac na ambicje tych zawodnikow mimo wyniku brawo <3

  8. Hexann

    12 sierpnia 2017 at 18:09

    Strzał Andreasa nie leciał w światło bramki.

  9. Jurgen Klinsman

    12 sierpnia 2017 at 18:23

    Pozostaje sie cieszyc ze to było tylko Burnley i w drugiej poowie bronili wyniku. Dla takiego siwucha to bylaby woda na młyn i nie zdziwiłbym sie jakby nam MU wsadziło 5-7 bramek tak zeby Mourinho pokazał swoje ego i miał o czym mowic.. Zachowanie nie godna kapitana bez wzgledu czy słuszne czerwo czy nie-totalny idiotyzm bez jakiegokolwiek zagrozenia cos takiego robic i to na oczach sedziego. Morata 5 klas wyzej niz Baczu (przynajmniej w tym meczu bo ja nie czytam z kuli) JEDYNE dwa plusy tego meczu to pokaz walki niezaleznie od personaliów i MUS transferow w tym tygodniu bo koguty nas rozjada bez litosci a sam Kante to jedynie moze płuca wypluc w srodku pola

  10. Venom

    12 sierpnia 2017 at 18:31

    Cahill zjebał nam ten mecz.Bezsensowne wejście gdy nie było dosłownie żadnego zagrożenia dla naszej obrony.Czerwona kartka i gra w 10 i było można powiedzieć po wszystkim.Kadrowo wyglądamy słabo i potrzebujemy wzmocnień.Ta porażka może i lepiej ,że zdarzyła się teraz ,a nie gdy okienko będzie zamknięte.Zarzad musi zacząć działać ,bo ten sezon będzie kolejną porażką.

  11. nineteen

    12 sierpnia 2017 at 19:23

    Na pewno na plus wejście Moraty pokazał, że to jemu należy się pierwszy skład. Kartka Cahilla jest ogromną szansą dla Christensena. Fabregas już w pierwszej połowie nie potrafił zapanować nad sobą, więc ta druga żółta kartka dla niego mnie nie zdziwiła. Ciekawe kto zagra obok Kante w meczu z Tottkami.

  12. Koval

    12 sierpnia 2017 at 21:55

    Cahill kretyn, kretyn, kretyn. Oby więcej nie założył opaski kapitana. W ogóle już nie powinien być pierwszym wyborem Conte. Rudiger – Luiz – Christensen i będzie cacy. Fabregas też idiotyczne zachowanie, dwie ewidentne kartki.

  13. Mateusz

    13 sierpnia 2017 at 10:57

    Luiz i Morata W FPL 😀 ale farcik 😛

  14. Mateusz

    13 sierpnia 2017 at 10:59

    Teraz tak na poważnie do 30 min jeszcze piwo sączyłem ale potem od razu poleciałem po wóde do lodówki bo na trzeźwo nie dało się tego oglądać na pozytyw MORATA co chłopak grał niemam pytań a batchusai to drewno xD

  15. VOP7

    13 sierpnia 2017 at 12:00

    Jak dla mnie to wjazd Fabsa był groźniejszy niż ten Cahilla, ale nie ma co się nad już rozwodzić, sędzia trochę stronniczy, ale wybronił by się z tych kartek, ale z braku dla graczy Burnley już nie.

    Mnie tam wynik cieszy, bo przynajmniej zarząd wie na czym stoimy, może będzie jakiś impuls w końcu i Conte dostanie to czego chce, trzeba zrobić dwa porządne transfery, a nie jakieś pół sodki.

    Podobał mi się charakter drużyny w drugiej połowie, szacun w uj. Ciekawe czy wąska kadra sprawi, że jakiś młodzieniaszek się u nas w końcu wybije. Piękne by to było, z takiego Bogi nagle wyrasta taki Rushford albo z Christiansena robi się mega stoper 😉

  16. Mateusz

    13 sierpnia 2017 at 13:32

    Bogi to mi najbardziej szkoda było xDDD chłopak sobie nie pohasał

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Michał Małolepszy
119 posts
Adam Pera
76 posts
Borys Francuz
58 posts
Marcin Szczesiak
49 posts
Rafał Hydzik
18 posts
Tomasz Garbarczyk
16 posts
Wojciech Gancarz
16 posts
Michał Malinowski
12 posts
Adrian Malec
8 posts
Ambroo
3 posts
Julian Pudełek
2 posts
Kuba Banasiak
2 posts
Zbigniew Hanszke
1 post
Kamil Selwuch
1 post

More in Newsy

Przejdź do paska narzędzi