Włoska rewolucja w Chelsea – czyli jak Conte odmienił ten klub

tekst alternatywny

Błyszczące buty ciągle w coś uderzały, w powietrzu latały butelki rozrzucane z furią po wszystkich kątach szatni Chelsea. Taki obraz towarzyszył piłkarzom tuż po zakończeniu pierwszej połowy z Arsenalem. Zawodnicy nie byli już tak bardzo zaskoczeni, bowiem znali możliwości Włocha.

Po meczu nadal był wściekły, jednak nie przelał tej złości na dziennikarzy i odpowiadał im bardzo kulturalnie.

„To był zły mecz w naszym wykonaniu, zabrakło jedności, by znaleźć przyczynę tej porażki musimy spojrzeć na siebie, na swój własny dom.”

Włoski akcent oraz całkowicie zdarty głos sprawiał, że te słowa miały dodatkowy smaczek. Było już wtedy widać, że Conte uznał, że jeżeli to wszystko ma runąć to tylko na jego zasadach, po próbach.

Najbardziej uderzająca była zmiana liczby obrońców, Chelsea zaczęła grać trzema środkowymi defensorami. Takie ustawienie dawało Conte trofea w przeszłości, był to jego znak towarowy. W krystalizowaniu się formacji pomogły także – jak na ironię – problemy z kontuzjami, bowiem Ivanović przed kontuzją grał praktycznie w każdym spotkaniu, dodatkowo Włoch nie mógł skorzystać z Fabregasa oraz Mikela.

W momencie gdy Oscara oraz Williana dotknęły rodzinne tragedie, Conte miał tylko jedno wyjście – zwrócić się do Pedro. Hiszpan w końcu poczuł wolność, nie miał żadnych obowiązków defensywnych, przez co mógł kwitnąć. Podobnie jest z Edenem Hazardem, który skupia się wyłącznie na atakowaniu. Robi to ze środka lub z lewej flanki.

Co ciekawe – Diego Costa oraz Eden Hazard mają już łącznie tyle samo bramek co w całym poprzednim sezonie ligowym. To pokazuje jak dobrze wpasowali się do ustawienia zaproponowanego przez byłego szkoleniowca Juventusu.

Hazard nie może uciec przed olbrzymim kontrastem, który nasila się z każdą kolejną bramką zdobywaną w tym sezonie. W poprzedniej kampanii zmagał się z urazami, jednak nawet to nie usprawiedliwia go do końca. Teraz jednak jest inaczej.

Podobnie jest z Costą, napastnik wreszcie odrzucił „grę bez piłki” i skupia się wyłącznie na zdobywaniu bramek. Tylko raz – w spotkaniu z Leicester mogliśmy ujrzeć dawną twarz Brazylijczyka, gdy chciał wymusić na swoim menedżerze zmianę. Conte całkowicie to jednak zignorował.

Ofensywni piłkarze mogą cieszyć się grą, a dbają o to gracze biegający za ich plecami. Czwórka Alonso, Kante, Matić oraz Moses, sprawiają że każdy rywal ma problemy z pressingiem The Blues. Formacja ta bardzo pasuje również Davidowi Luizowi, który stał się liderem defensywy klubu ze Stamford Bridge. Warto wspomnieć również o pracowitości Azpilicuety, która to sprawia że stał się niemal idealnym zawodnikiem do roli bocznego środkowego obrońcy.

Brak gier w Europie jest jednocześnie czymś przykrym dla Chelsea, jednak daje Conte sporo możliwości w kwestii treningów, może on przeprowadzić wiele więcej jednostek treningowych, co przydaje się przy wprowadzaniu nowych założeń taktycznych. Włoch ciągle trzyma się dwóch jednostek treningowych dziennie, dodatkowo sam bierze czynny udział w każdej z nich. Menedżer The Blues samodzielnie pokazuje wszystkie ćwiczenia w praktyce, tak aby piłkarze dobrze zrozumieli to, czego od nich wymaga. Jest także niezwykle krzykliwy, ciągle coś koryguje, zmienia i analizuje, przez co kapsułki na gardło z Włoch stały się niezbędne.

Każdy z piłkarzy musi być przygotowany również na to, że może zostać zaproszony na specjalną sesję wideo, gdzie analizowane są wszystkie zagrania, ruchy oraz gesty gracza. Conte jest ogromnym fanem analiz, wobec czego w każdej wolnej chwili robi to samodzielnie. W Chelsea zatrudnieni są również ludzie, którzy zajmują się tylko i wyłącznie analizą materiałów wideo, mówi się że to najbardziej zapracowani faceci w klubie. Conte to niezwykle wymagający szef, często prosi o materiały wideo z treningów przeprowadzonych jeszcze tego samego dnia, nie chce jednak nieobrobionych materiałów, więc pracownicy działu analizy przygotowują dla niego specjalne kompilacje dotyczące poszczególnych graczy czy formacji.

Włoski szkoleniowiec przywrócił w klubie sławetną ‚mentalność zwycięzców’. Piłkarze również czują niezwykłą łatwość w interakcji z menedżerem, który w przeszłości grał w linii pomocy z Zidanem. Gracze nie są także traktowani jak dzieci, nikt nie wzywa ich na dywanik, gdy coś zrobią. Sprawa jest wyjaśniana bez żadnego zamieszania w cztery oczy.

Jose Mourinho bombardował swoich graczy motywacyjnymi przemówieniami, cytatami oraz sentencjami. Antonio Conte odszedł od tej metody, woli krótkie i składne przekazy, jednocześnie nie chce on, aby najważniejsze osoby w szatni nie czuły wsparcia ze strony szkoleniowca, stąd wejście Johna Terry’ego w ostatnim spotkaniu ligowym.

Michael Emenalo jest wręcz zachwycony tym, jak dużo minut otrzymują od Conte młodzi zawodnicy tacy jak Ola Aina, Nathaniel Chalobah czy nawet Ruben Loftus-Cheek. Włoch jest również niezwykle ludzkim szkoleniowcem, stąd wiadomości ze wsparciem dla Oscara czy Williana.

Sztab szkoleniowy zorganizował nawet wspólne wyjście do restauracji Nobu, tuż po efektownej wygranej nad Manchesterem United. Można jednak powiedzieć, że ostatecznie pozytywna atmosfera to efekt wyników, a nie jakichś niebywałych metod Conte, trzeba jednak docenić to, że Włoch doskonale wie jak podsycać ten przyjemny płomień.

W obozie Chelsea panuje jednak nieufność do zmienników, widać było to w spotkaniu z West Ham, kiedy to zastępcy nie potrafili wejść w buty graczy pierwszego składu, co ostatecznie sprawiło że The Blues pożegnali się z tymi rozgrywkami. Priorytetem Conte jest przede wszystkim. pomocnik, który byłby w stanie rywalizować z Maticiem oraz Kante.

Transformację Chelsea można zobrazować bardzo łatwo na przykładzie straty do Manchesteru City. Po sześciu meczach ligowych klub tracił do ekipy Guardioli osiem punktów, po jedenastu mają oczko przewagi. Następnym rywalem podopiecznych Conte będzie Middlesbrough, wydaje się więc, że tym razem wszelkie butelki w szatni będą bezpieczne.

Autorem tekstu jest Matt Barlow.

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Włoska rewolucja w Chelsea – czyli jak Conte odmienił ten klub"

Powiadom o
Falcao9
Falcao9

legenda.

fabs4costa19
fabs4costa19

Ja czekam na mecz ze Spurs/City/Liverpoolem. Bo po porażce z Arsenalem, rzeczywiście zaczęliśmy lepiej grać, ale szło nam się mierzyć z dużo słabszymi zespołami.

konczerito93
konczerito93

Dużo słabsze? Mu i Everton w czołowej 4 , po remisie z City u nas dostają manto. Dla Ciebie to żaden argument? Chłopie ja równiez nie moge się doczekać tych meczy:) Runda rewanżowa zapowiada się miodzio ;p pozdro

frankifan
frankifan

„Następnym rywalem podopiecznych Conte będzie Middlesbrough, wydaje się więc, że tym razem wszelkie butelki w szatni będą bezpieczne” ja bym tego nie powiedzial, Boro gra naprawde bardzo dobrze w tym sezonie i spodziewam sie trudnego meczu, owszem ja tez przewiduje zwycieswo ale raczej spokojny o wynik bym nie byl.

RomPomPom
RomPomPom

Punkt nad strefą spadkową to jest dobra gra?

Missile
Missile

Z City zagrali naprawdę nieźle i wywieźli remis, z Arsenalem też im się udało zremisować. Nie skreślałbym ich tak łatwo.

wpDiscuz